Siedem lat Emaus

W tym roku minęło siedem lat od momentu założenia zespołu. Siódemka jest liczbą szczególną...

Można by powiedzieć, że osiągnęliśmy wiek szkolny, choć granica wstąpienia w szkolne mury ma być obniżona do lat 6 :) W każdym razie na początku kwietnia zespół Emaus obchodził swe siódme urodziny!

Niektórzy z nas dawno zdążyli przez ten czas zakończyć edukację, wejść w związki małżeńskie i zrobić jeszcze wiele innych bardzo ciekawych rzeczy. Nadal jesteśmy razem, większość składu zespołu się nie zmieniła od początku.

Ktoś mógłby ze zdziwieniem (zresztą słusznym) spytać, jak to możliwe, że nadal jesteśmy razem, skoro wcale nie śpiewamy po to, by mieć dodatkowe źródło dochodu?

Jest to możliwe z kilku powodów. Po pierwsze dlatego, że lubimy to, co robimy, choć czasem jesteśmy tym zmęczeni, bo wymaga to i wysiłku i poświęcenia. Po drugie dlatego, że naszą motywacją jest to, by także inni ludzie mieli możliwość usłyszeć może coś nowego o Bogu, przeżyć podczas koncertu chwile refleksji, które być może przysłużą się do tego, by stali się bliżsi Bogu, a dalsi od egoizmu i konsumpcjonizmu tego świata. Służymy naszym śpiewem Bogu i innnym ludziom, nie robiąc tego dla siebie. Po trzecie jesteśmy wciąż razem, bo jesteśmy grupą przyjaciół, która wspiera się w chwilach życiowych trudności, także modląc się o siebie nawzajem. Po czwarte każdy z nas czuje się częścią zespołu, który ma wspólny cel i wiemy, że każdy z nas pełni jakąś rolę w tym specyficznym mechanizmie pod nazwą „Emaus” powołanym kiedyś do życia. Tworzymy coś razem i sprawia nam to radość :)

Doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, że bez Bożej pomocy, a więc przychylności Boga wobec tego co robimy, nie bylibyśmy w stanie przetrwać do dziś. Dzięki Bogu i ludziom, którzy nam pomagali do tej pory udało nam się finansować działalność zespołu. Bóg sprawia, że wciąż na nowo odnawiają się w nas siły, chęci, potrzeba kontynuowania tej misji. Wielokrotnie podczas koncertów czuliśmy niemalże namacalną Bożą obecność, która przejawiała się w niby nieuchwytnym, a jednak doświadczalnym wrażeniu, że niektórzy ludzie przeżywają do głębi ducha to, o czym śpiewamy. Zresztą, po każdym koncercie nasze serca przepełniają się wdzięcznością za to, że ktoś podejdzie do nas i mówi: "piękną rzecz robicie, pięknie śpiewacie"... Przecież wiemy o tym, że nie jesteśmy doskonali w tym, co robimy, ale Bóg sprawia, że ludzkie serca otwierają się na Jego Słowo i działanie poprzez nasze skromne śpiewanie i historie życiowe, którymi się dzielimy...

Powodów do istnienia zespołu Emaus można by wymieniać jeszcze wiele. Przede wszystkim jednak chcemy podziękować za te wszystkie wspólne lata. Dziękujemy Ci Panie Boże, że jesteś z nami. Dziękujemy Tobie, nasz Gościu internetowy, który odwiedzasz tę stronę i czytasz te słowa, że zechciałeś się zatrzymać:) Dziękujemy także każdej osobie, która zechciała być na naszym koncercie. Dziękujemy każdemu, kto zdecydował się pomóc, przeznaczając swoje pieniądze na cel charytatywny, dla którego występowaliśmy. Cieszymy się, że pomimo tego, że nam lat przybywa, nadal mamy możliwość śpiewać o Bogu. To wielki przywilej...

Tutaj możesz przeczytać więcej o historii naszej działalności i jej celach: O nas

Emaus na facebooku

Szukaj