094.jpg.jpg„Śpiewajcie Panu, błogosławcie imię Jego,
Zwiastujcie co dzień zbawienie Jego!
Głoście wśród narodów chwałę Jego,
Wśród wszystkich ludów cuda Jego!”

Psalm 96, 2-3

Z tymi słowami zapisanymi w sercach zespół Emaus z Białegostoku wyruszył do Ostrowi Mazowieckiej. Czas od 4 do 14 sierpnia wypełniały koncerty w pobliskich miejscowościach i wykłady zdrowotne w Ostrowi.

Pierwsze dni zgrupowania poświęcone były akcji reklamującej wykłady „Jak zdrowym być”. Jak wyglądały kolejne dni podczas naszego tournee? Codziennie rano przed śniadaniem odbywało się studium biblijne połączone ze wspólnym śpiewem i modlitwą. Później, po śniadaniu zwykle wyruszaliśmy w drogę, aby roznieść zaproszenia na poszczególne koncerty w miejscowościach, w których miały się one odbywać. Wracaliśmy na obiad, a po nim – począwszy od soboty 6 sierpnia do niedzieli 14 sierpnia część zespołu jechała przygotować salę na koncert, a część zostawała na wykładach zdrowotnych, które odbywały się w bursie szkolnej przy ul. Rubinkowskiego 15 w Ostrowi. Przed każdym wykładem damska część zespołu Emaus wykonywała jakiś utwór muzyczny. Po zakończeniu wykładu reszta zespołu wyruszała na koncert. Wszystkie koncerty odbywały się wieczorem, o godz. 19.00 lub 20.00, z wyjątkiem dwóch, które były o 15.00, a więc jeszcze przed wykładami.

Nasz wyjazd do Ostrowi Mazowieckiej, poza tym, że był związany z koncertami zespołu, był dla nas także wspaniałą okazją do wspólnego spędzenia 10 wakacyjnych dni. Szczególną radość miały na pewno nasze dwie „maskotki” - Iza i Radek, dzieci Adama i Agnieszki, które były wprost rozpieszczane zabawami przez swoje „przyszywane” ciocie i wujków. Dwukrotnie udało nam się wyjechać nad rzekę, gdzie graliśmy w siatkówkę, spacerowaliśmy i śmialiśmy się ze swoich „wybryków”. Wieczory spędzaliśmy często w pokojach, rozmawiając, wspominając różne wesołe historie z naszego dzieciństwa, a także raz po raz grając w „Mafię”. Był to dla nas wspaniały czas, kiedy mogliśmy poznać siebie w sytuacjach, w których nie spotykamy się na co dzień. Nie obyło się bez „intrygującej niespodzianki” dla „sopranki” obchodzącej urodziny. Także inne osoby, które niedawno miały urodziny, usłyszały życzenia, po czym były kolejno podrzucane do góry przez męską część zespołu.

Wyjątkowym czasem był dla nas wyjazd do Treblinki – hitlerowskiego obozu zagłady. Spędziliśmy tam kilka godzin zwiedzając miejsca katorżniczej pracy i śmierci tysięcy Żydów przetrzymywanych tam w czasach II wojny światowej. Poprzez prostą i wyrazistą symbolikę oraz surowość użytych kamieni, ustawienia obelisków, zaznaczenia w terenie kadzi i mogił, poprowadzenia zwiedzających od miejsca do miejsca, można było odczuć okrutność tamtych czasów i bezbronność ofiar, a także to, do czego może prowadzić poddanie się Złu.

Podczas tych dziesięciu dni zespół Emaus zaśpiewał osiem koncertów, których wysłuchało łącznie ponad 1000 osób. Wszystkie koncerty miały charakter charytatywny, a pieniądze były zbierane na rzecz Ani Wareszczuk chorej na mukowiscydozę - młodej dziewczyny z okolic Ostrowi. Reakcje ludzi, którzy przychodzili na nasz musical były naprawdę budujące. Łzy wzruszenia płynące po policzkach i słowa pełne wdzięczności za widowisko muzyczne ukazujące osobę Jezusa. Po koncercie w Szulborzu Wielkim dostaliśmy kwiaty – „skromne, z ogródka, ale z serca…” - jak powiedziały przekazujące je panie. Zadziwiało nas to, że prawie wszędzie, gdzie byliśmy, sale były pełne. Koncerty odbywały się przeważnie w małych gminnych miejscowościach, goszczono nas w remizach strażackich lub domach kultury, ale ludzie, którzy na nie przychodzili byli szczęśliwi, że ktoś o nich pamięta i chce zaśpiewać dla nich. Niektórzy nas zapraszali, abyśmy koniecznie jeszcze kiedyś do nich przyjechali z koncertem, zapewniając, że na pewno przyjdą i zaproszą znajomych. W Małkini po zakończeniu musicalu obległa nas grupa młodzieży, która bardzo cieszyła się z możliwości wysłuchania koncertu. Dwaj chłopcy spontanicznie poprosili o „Drogę do Chrystusa”, którą bardzo chcieli przeczytać, a nie mogli jej sobie zakupić, ktoś inny poprosił o plakat zespołu na pamiątkę tego szczególnego wieczoru.

Akcji zbiórki pieniędzy patronowała Chrześcijańska Służba Charytatywna. Udało nam się zebrać podczas ośmiu koncertów sumę 2694,98 zł. Instytut Wydawniczy Znaki Czasu podarował książkę „Droga do Chrystusa”, z której to sprzedaży cały dochód przeznaczony był dla chorej Ani. Sprzedaliśmy ponad 200 egzemplarzy tej pozycji książkowej uczestnikom naszych koncertów. Dziękujemy wszystkim tym, którzy wnieśli szczególny wkład w zorganizowanie całej akcji.

„Albowiem nie siebie samych głosimy, lecz Chrystusa Jezusa, że jest Panem…” II Kor. 4, 5

Emaus na facebooku

Szukaj