Wyszkow_27.04.2013

27 kwietnia 2013 r. mieliśmy możliwość zaśpiewania w dwóch miejscach. Pierwszy koncert, o godzinie 15:00, odbył się w Domu Pomocy Społecznej w Brańszczyku. „W tym ośrodku mieszkają ludzie samotni.” – to słowa pracownicy Domu Pomocy.

Ta informacja mnie nie zaskoczyła. Czy nie każdy miał taki czas w swoim życiu, że czuł się samotny? Jednak mieszkańcy tego domu mogą powiedzieć, że nie mają nikogo. A tego sobie wyobrazić nie umiem… Są przewlekle chorzy i odtrąceni przez najbliższych. W trakcie koncertu poruszyliśmy ten drażliwy temat samotności. Choć wnętrze ośrodka zaskakuje paletą barw, przeróżnych pięknych ozdób, to twarze słuchaczy były blade, pogrążone w zadumie. Wyraźne ożywienie dało się dostrzec po koncercie, kiedy mieliśmy czas na rozmowę, obejrzenie prac plastycznych, zapoznanie się z miejscowym pupilem – Sabą. :)

Drugi koncert miał miejsce na terenie ośrodka Monaru, dokładnie w zbrojowni. Tam w towarzystwie rycerzy wykonaliśmy musical. Po koncercie spędziliśmy miło czas na rozmowie. Po raz kolejny byłam pod wrażeniem, że wychowankowie umieją tak szczerze powiedzieć z czym mają problem, co im nie wychodzi, czego się boją. My często nie potrafimy przyznać się do błędu i to przed bliskimi osobami… Wizyta w tym ośrodku pokazała mi, że warto jest walczyć ze swoimi słabościami, lękami. Udało mi się pokonać strach co do koni. Na terenie ośrodka znajduje się stajnia. Mieliśmy możliwość pogłaskać, karmić chlebem te wielkie, ale i wrażliwe zwierzęta.

Tego dnia przekonałam się, że każdemu człowiekowi potrzebny jest drugi człowiek. Życie tylko dla siebie nie ma sensu. Ale gdy nawet przyjaciele nas opuszczą, nie jesteśmy sami. Jezus obiecał, że będzie z nami zawsze. On dotrzymuje swoich obietnic!

A.P.

 

Galeria zdjęć (DPS) →

Galeria zdjęć (MONAR) →

Emaus na facebooku

Szukaj