W niedzielę 19 lutego 2017 mieliśmy możliwość odwiedzić po raz kolejny Zakład Karny Grądy-Woniecko. Na nasz koncert zapisało się wielu osadzonych, zatem stanęliśmy przed około 80-osobową widownią.
Śpiewanie przed taką publicznością nie jest łatwym zadaniem m.in. temu, że czasami wydaje się, że niektórzy wcale nie ukrywają swojego braku zainteresowania. Jednak jest w tym wszystkim coś, co mnie zawsze zadziwia i wzrusza. Mimo początkowej lekceważącej postawy i obojętnego lub nawet negatywnego nastawienia wobec przekazywanych przez nas treści więźniowie po kilkunastu minutach trwania koncertu całkowicie się otwierają. Wyraz twarzy staje się bardziej przyjazny i widać, że to o czym śpiewamy przemawia do ich serc. Stojąc na scenie i przyglądając się skazanym zauważam pełne skupienia twarze; widać, że pieśni skłaniają ich do głębszy refleksji. W momencie, gdy więźniowie opuszczają salę koncertową w oczach niektórych da się zauważyć wdzięczność, mimo iż nie zawsze wyrażają ją słowami.
Wiola