Jak już wcześniej wspominałam, czeka nas mnóstwo koncertów w najbliższym czasie, pierwsze z nich odbędą się w Suwałkach.
Oba koncerty odbędą w niedzielę 11.10.2007 roku.
Pierwszy, o godzinie 12:00 w kościele Kazimierza Królewicza przy ulicy W. Witosa.
(Tutaj następuje przerwa, żeby basy mogły wyjeść nam nasze wszystkie zapasy.)
Drugi, o godzinie 17:00 w kościele Ewangelicko-Augsburskim przy ulicy T. Kościuszki.
Oczywiście oba koncerty są charytatywne, wstęp wolny.
Tak jeszcze nawiasem chciałabym wspomnieć o sytuacji, która wydarzyła się wczoraj i świadczy o tym jak ważne także dla innych jest to, co robimy... Wieczorem przychodzę do domu i od drzwi mama mi mówi, że był jakiś pan, który zostawił mi pieniądze i, że JA niby wiem o co chodzi. Tylko problem w tym, że ja nie wiedziałam o co chodziło. Od razu pytam się o wygląd (może znam) - wygląd niestety nieznany, jakieś personalia? - brak. Jedyne, co pozostało po tajemniczym przybyszu to koperta z moim imieniem, nazwiskiem i dokładnym adresem, a w śrdoku 100 zł. I JA mam wiedzieć o co chodzi? Takie niespodziewane przypływy gotówki są naprawdę miłe, ale jednak w tym momencie to było niemożliwe. Po dłuższym wyduszaniu informacji z mojej mamy, doszłyśmy razem do przekonania, że to pieniądze na najbliższy koncert. Że ktoś z zespołu powiedział, gdzie przynieść i że ja miałam wiedzieć o co chodzi. Ja zdaję sobie sprawę, że wszyscy wokoło liczą na moją inteligencje etc., ale ostatnimi czasy nie myślę i, co by było gdybym dzięki kochanej mamusi nie wpadła na genialny pomysł, że to pieniądze na najbliższą kwestę? Dlatego tak bardzo publicznie apeluje o uświadamianie mnie o takich posunięciach, jako jeden z najmłodszych członków zespołu jeszcze w obliczu takich zdarzeń zrobię coś totalnie niemądrego i niedojrzałego (co przecież leży w naturze podlotków). W każdym bądź razie, pomijając moje wcześniejsze wywody o naturze 18-letniego człowieka, które były nieistotne i bez sensu, chcę zachwycić się nad naturą ludzi o dobrym sercu. Ten pan był człowiekiem o dobrym sercu, może nie będzie mógł być na koncercie, ale pieniążki dał. To jest piękne, bo zazwyczaj nawet jeśli dajemy na coś pieniądze to chcemy coś w zamian, nawet najmniejszego i najmniej doskonałego, jak np. śpiew zespołu Emaus (:PP). A tutaj pieniążki i brak jakiejkolwiek rekompensaty (choć, czy za akt wynikający czysto z dobrego serca, powinno się oczekiwać zapłaty?). Więc dziękuję (przynajmniej ja) teraz - DZIĘKUJĘ!
Jeszcze się okaże, że to wszystko nie wyglądało tak jak to opisałam, ale czasami wyobraźnia piszącego jest zabójcza, więc pożyjmy pozytywnymi wizjami chociaż do soboty, kiedy dowiem się, co i jak. Acz nie obiecuję, że jeśli się myliłam to przyznam to publicznie ;]
Miłej nocy i czekamy na was na koncertach ;)
ps. pozdrawiam szczególnie Anię R.-R.:PP
Wilma